Nie tak miało być.
Nie byliśmy gotowi na to pożegnanie.
I chyba nigdy nie można być gotowym na stratę kogoś, kto był tak ważną częścią naszego życia.
Dziś stoimy tutaj z bólem, którego trudno ubrać w słowa. Bo jak mówić o Tacie w czasie przeszłym? Jak zaakceptować ciszę tam, gdzie zawsze był Jego głos?
Tata był dla mnie kimś więcej niż rodzicem. Był oparciem. Bezpieczną przystanią. Kimś, kto nawet milcząc, potrafił dać poczucie, że wszystko jakoś się ułoży.
Pamiętam Jego dłonie – silne, spracowane. Pamiętam, jak prowadził mnie za rękę, kiedy byłem/byłam dzieckiem. Wtedy wydawało mi się, że z Tatą u boku nic złego nie może się stać. Że świat jest prostszy, bezpieczniejszy.
Nie był człowiekiem wielkich słów. Często zamiast mówić „kocham”, po prostu był. Przywoził, naprawiał, pomagał, czekał. Okazywał miłość czynami – cichymi, codziennymi, powtarzalnymi. I dopiero dziś widzę, jak ogromne było to „bycie”.
Tragiczne okoliczności Jego odejścia zostawiły w nas pytania, na które nie ma odpowiedzi. Zostawiły niedokończone rozmowy. Niewypowiedziane zdania. Plany, które miały jeszcze trwać.
Ale chcę dziś mówić nie tylko o bólu. Chcę mówić o Nim.
O Jego uśmiechu.
O Jego poczuciu humoru, które potrafiło rozładować napięcie.
O spojrzeniu pełnym dumy, nawet jeśli nie zawsze to mówił wprost.
Był człowiekiem, który brał odpowiedzialność. Który starał się chronić swoją rodzinę najlepiej, jak potrafił. Który czasem się mylił – jak każdy – ale zawsze wracał do tego, co najważniejsze: do nas.
Dziś, kiedy tak bardzo Go brakuje, uświadamiam sobie, ile z Niego w sobie noszę. W sposobie, w jaki patrzę na świat. W wartościach, które są dla mnie ważne. W sile, którą próbuję w sobie znaleźć.
Tato…
Choć Twoje odejście było nagłe i tak bolesne, Twoja obecność w naszym życiu była prawdziwa i głęboka. I tego nikt nam nie odbierze.
Będziesz w naszych wspomnieniach.
W opowieściach, które będziemy powtarzać.
W chwilach, kiedy będziemy potrzebować odwagi.
Może nie zdążyliśmy powiedzieć wszystkiego.
Może zostało w nas wiele słów.
Ale jedno jest pewne – byłeś kochany. I ta miłość nie kończy się dziś. Ona zmienia formę. Staje się pamięcią. Tęsknotą. Wdzięcznością.
Dziękuję Ci za życie, które nam dałeś.
Za wysiłek, który wkładałeś każdego dnia.
Za to, że mogłem/mogłam być Twoim dzieckiem.
Żegnamy Cię z ogromnym bólem, ale i z miłością, która pozostanie silniejsza niż tragiczny moment, który nas rozdzielił.
Na zawsze będziesz naszym Tatą.

A eulogy is a personal speech delivered during a funeral ceremony—whether secular or religious—that serves to commemorate the life and personality of the deceased. It serves as a form of farewell, but also as a moment of shared mourning for family and loved ones.
You can order a free, personalized funeral speech,
by completing the online form at swiecki-pogrzeb.pl, where after providing the deceased’s details and the most important memories, you will receive the finished text within 24 hours.
We operate throughout Poland
Often, a short but concise speech works best. Too long a text can "dampen" the dynamic of the ceremony, while too short a text may fail to convey the importance of the relationship. Therefore, I often prepare two versions: a shorter one and a standard one.
Yes. Reading is often the best and safest option. The key is text layout, font, spacing, and clear pauses – so you get a version ready for stress reading.